Frustracja- skąd się bierze i po co jest

Szybkie tempo zmian we współczesnym świecie bardzo nasila ten niezbyt przyjemny stan emocjonalny. W związku z coraz większą liczbą zadań, oczekiwań społeczno-ekonomicznych i natłokiem codziennych obowiązków (a więc różnych celów) jesteśmy częściej niż kiedykolwiek wcześniej narażeni na różne przeszkody, niepowodzenia, potknięcia, porażki. (Pewnie już człowiek pierwotny też miał swoje frustracje kiedy przez kilka dni czaił się bezskutecznie na jakiegoś zwierza a głód ściskał ). Kiedy nie możemy osiągnąć założonego celu z powodu przeszkód, z którymi sobie nie radzimy, możemy odczuwać swego rodzaju niemoc bądź też właśnie frustrację. Kiedy pomimo naszych wysiłków, starań, zabiegów nie osiągamy celu, nie zaspokajamy własnych potrzeb, bądź spełniamy oczekiwania innych lub nie potrafimy rozwiązać jakiegoś problemu, czujemy się sfrustrowani. Frustracja nie pojawia się sama. Często towarzyszą jej inne negatywne emocje takie jak strach, lęk, gniew, agresja, ból, złość, bezradność, zagubienie. Frustracja, tak jak każdy inny stan emocjonalny nasila się i wzmacnia się z każdą kolejną sytuacją życiową, która ją wywołuje. Tak więc automatycznie każda następna frustracja ma tendencje do tego by była silniejsza i silniejsza. Właściwie chwilowa frustracja jest znana każdemu z nas. Każdy z nas zakłada sobie przecież jakieś cele większe lub mniejsze, to one napędzają nas do działania. Cele mogą również zostać nam narzucone (w domyśle: jesteśmy zmuszeni do ich osiągnięcia) a w takiej sytuacji istnieje duża szansa, że pojawi się frustracja. Bywa też tak, że bez względu na to czy konkretny cel jest nasz własny czy narzucony i nawet przez nas akceptowany, z zupełnie niewiadomej dla nas przyczyny, wszelkie starania w jego osiągnięciu spełzają na niczym. Frustracja blokuje drogę do rozwiązania problemu, ogranicza mocno kreatywność i zniechęca do działania. Zmiana strategii czy schematu jest wówczas potrzebna. Tylko jak to zrobić, kiedy mamy wrażenie, że wszystko już zostało wypróbowane?

Frustracja i jej symptomy

frustracja

Czasem trudno odróżnić nam czy to, co w danej chwili odczuwamy, to jest właśnie frustracja, depresja, czy też zwykły smutek bądź spadek nastroju. Różnice są niejednokrotnie bardzo delikatne. Frustracja zwykle nie trzyma długo, ale może przybierać na sile i związana jest z konkretnym kontekstem. Im silniejsza chęć bądź presja osiągnięcia celu, tym silniej możemy ją odczuwać. Frustracja może być odebrana jako gorszy nastrój, przygnębienie, zasmucenie. Może objawić się jako zaostrzona samokrytyka, kiedy ktoś sam siebie nadmiernie obwinia za niepowodzenie. Jako pesymizm, czyli utrata wiary w jakiekolwiek powodzenie. Jako poczucie bezradności, kiedy intensywnie analizujemy, rozmyślamy i próbujemy różnych strategii na marne. Jako wręcz gniew, złość, agresja skierowane wobec siebie samego bądź też innych, których obwiniamy za nasze niepowodzenie. Tak na marginesie: ilekroć obwiniamy innych za nasze niepowodzenie jesteśmy w błędzie, ponieważ problem tkwi w nas i przyczyny powinniśmy szukać w sobie a nie w zewnętrznych okolicznościach. Zatem ilekroć ogarnia nas frustracja (lub każda inna emocja), to  tak naprawdę powinniśmy się zastanowić nad tym jak zmienić siebie a nie innych, by ta emocja znikła.  Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje emocje w 100%. Sytuacje, konteksty i okoliczności są jedynie ich wyzwalaczem.

Frustracja – dwie strony medalu

Wygórowane oczekiwania wobec współczesnego człowieka stawiają go w trudnej sytuacji, ponieważ w pewnym sensie warunkują jego przetrwanie i pozycję społeczną. Mam tutaj na myśli chociażby wygórowane wymagania, co do kwalifikacji, wyglądu, osobowości, relacji społecznych itd. Era wmawiania nam potrzebowania różnych rzeczy i wytykania nam wszelakich braków doprowadza nas często do tego nieprzyjemnego stanu emocjonalnego, jakim jest frustracja, ponieważ coraz trudniej jest nam sprostać wielu oczekiwaniom jednocześnie. Coraz wyższe wymagania społeczne, ekonomiczne, natłok obowiązków, ciągły pęd i presja czasu są wykańczające. Często nie dajemy rady pogodzić wszystkiego a w związku z tym narażeni jesteśmy coraz bardziej na porażki bądź na coraz większą liczbę przeszkód do pokonania. Coraz więcej rzeczy MUSIMY a coraz mniej MOŻEMY i CHCEMY. To oczywiście jedna strona medalu.

Frustracja- bezpieczeństwo i ochrona

Drugą strona medalu jest funkcja ochronna, jaką pełni frustracja. Jak frustracja może być naszą ochroną? Otóż bardzo prosto. Pozbycie się frustracji oznaczać może konieczność zmiany schematu i strategii działania, wyjście naprzeciw nieznanemu a nieznane budzi lęk. Frustracja chroni przed dokonywaniem zmian, które wymagają energii i stawiają nas w sytuacji nowej i nieznanej. Zatem okazuje się, że w konsekwencji frustracja logicznie rzecz biorąc chroni nas przed odczuwaniem strachu przed zmianą i nieznanym. Czegoś chcemy, ale jakaś „wewnętrzna siła” nie pozwala zrobić ruchu i to jest strach a frustracja pojawia się w konsekwencji. Frustracja często powoduje, że najzwyczajniej odpuszczamy bądź odkładamy sprawy na później, albo unikamy kontekstów chowając głowę w piasek.

Zabieganie i ciągły pęd w kierunku realizacji potrzeb i spełniania oczekiwań stają się swoistą wymówką, by nie zastanawiać się nad samym sobą, by niczego nie zmieniać i zachować swój status quo, utrzymać nas na terenie gdzie już sobie jako tako radzimy i jest nam znany. Typowe wymówki to takie jak na przykład „oh, jestem taka/i sfrustrowana/y, nic na to nie poradzę” „no cóż, takie jest życie”, „no chciałabym/chciałbym, ale wiesz jak jest….”, itd. w nieskończoność. Wkładamy tak naprawdę mnóstwo energii by zaspokoić oczekiwania innych wobec nas samych a jednocześnie dajemy sobie w ten sposób usprawiedliwienie, zwolnienie z działania. Generalnie jestem za brakiem jakichkolwiek oczekiwań nawet wobec siebie, ponieważ dzięki temu pozwalamy sobie działać spokojnie i chronimy się w ten sposób przed frustracją (ale to tak na marginesie i dość ekstremalnie, bo jest to dość trudne i chyba graniczy już z nirwaną). Oczekiwania innych jak się często okazuje nie są naszymi własnymi i ten właśnie konflikt wewnętrzny często rodzi frustrację. Wewnętrznie czujemy, że robimy coś wbrew sobie.

Frustracja – uwolnienie

Uwolnienie się od frustracji, a właściwie od jej przyczyny, otwiera przed nami piękną, szeroką, drogę do celu. Drogę, która przemierzamy BEZ zbędnych balastów a nie POMIMO nich. Drogę, na której z każdym krokiem odkrywamy nowe możliwości, nowe perspektywy. Drogę, która nie przeraża, ale fascynuje. Drogę, na której możemy spokojnie przysiąść i napawać się pięknymi widokami, oddać się refleksjom, wyciągnąć wnioski i snuć dalsze plany podróży. Ponieważ kiedy jesteśmy wolni od frustracji i towarzyszących jej nieprzyjemnych emocji możemy dokonywać wspaniałych rzeczy dla siebie i innych. Nasza radość i spokój promieniują na otaczający nas świat. Tam, gdzie jedni widzą ograniczenia i przeszkody inni dostrzegają okazje i możliwości. Kiedy jednych dobija porażka i zniechęca ich do dalszego działania , inni widzą płynącą z niej naukę i zmieniają siebie, zmieniają kierunek i sposób działania zupełnie na luzie. A Ty? Wiesz, że można to uczucie wyrzucić ze swojego życia raz na zawsze?

Frustracja – wasze refleksje

Pozostawiam kwestię frustracji otwartą, chętnie do dyskusji z każdym, kto chciałby przytoczyć swoje przemyślenia na temat tego nieprzyjemnego uczucia, sposobów na jego ujarzmienie, a nawet całkowitą eliminację Myślę, że są wśród czytelników naszego bloga osoby, którym nie jest wszystko jedno i mają coś ważnego, ciekawego do powiedzenia, chcą inaczej i chcą się podzielić własnymi doświadczeniami. Z góry dziękujemy za każdy komentarz i zachęcamy do aktywności na naszej stronie. Bo któż, jak nie Ty?

Głębokości!

Youniquecentre

Social tagging:

Komentarze zamkniete.

  • RSS RSS: hipnowieści z Hipnotransfery

  • Artykuły

  • Najnowsze komentarze

  • Kategorie Artykułów

  • Top