Tajemnica szczęścia czyli jak Derren Brown „wkręcił” całe miasto

Czym jest szczęście? Co nas uszczęśliwia? Dlaczego jedni uważają się za szczęściarzy  a inni twierdzą, że ciągle spotykają ich nieszczęścia? Czy i jak sami możemy sprawić, by stać się szczęśliwymi ludźmi?

Derren Brown i jego Secret of Luck

Derren Brown the experiments

Derren Brown-to postać, której nie trzeba przedstawiać. Gdyby przypadkiem jednak ktoś o nim nie słyszał, powiedzmy tylko, że pod tym imieniem i nazwiskiem kryje się najsłynniejszy mentalista świata, hipnotyzer, iluzjonista i sceptyk, którego umiejętności nieustannie wprawiają w osłupienie. Czy jest ktoś, kto podczas oglądania jego programów i show nie zadaje sobie po 100 razy pytania „kurczę, ale jak on to robi?”

Jego niesamowity eksperyment zatytułowany Sekret szczęścia (The secret of luck) stał się dla mnie inspiracją do napisania kilku słów na temat tego jak postrzegamy rzeczywistość. Derren udaje się do pewnego miasteczka w hrabstwie York. Miasteczko jest specyficzne z dwóch względów. Po pierwsze krąży w nim wiele dziwacznych, tajemniczych plotek o niewyjaśnionych i przerażających wydarzeniach z przeszłości. Po drugie mieszkańcy tego miasta mają dość niski stopień zadowolenia z życia. Derren Brown wybiera spośród nich grupę 7 osób, które uważają się za nieszczęśliwych lub pechowców i sprawdza, jaki wpływ ma na ich życie historia o psu przynoszącym szczęście.

Derren „wypuszcza” szczęśliwego psa.

Szczęśliwy pies to figurka znajdująca się w parku. Derren Brown wraz ze swoimi współpracownikami rozpowszechnia wiadomość, że pogłaskanie figurki psa przynosi szczęście. Artyska, rzeźnik, ekspedientka, fryzjerka, właścicielka sklepu oraz pozostali mieszkańcy miasta zaczynają odwiedzać i głaskać rzeźbę. Co ciekawe, badane osoby zaczynają dostrzegać w swoim życiu pozytywne rzeczy. Wiążą je oczywiście z faktem pogłaskania figurki szczęśliwego psa. Jednak nie wszyscy. Rzeźnik oraz ekspedientka nie dostrzegają żadnych szczęśliwych zdarzeń w swoim życiu odkąd odwiedzają szczęśliwego psa. Szczególnie negatywne nastawienie ma rzeźnik Wayne. Derren postanawia przyjrzeć się bliżej jego życiu podejrzewając, że po prostu nie dostrzega on w życiu tzw. okazji ani pozytywnych rzeczy, które mu się przytrafiają. Kilka eksperymentów pokazuje wyraźnie, że sposób, w jaki Wayne postrzega otaczającą go rzeczywistość uniemożliwia mu doświadczenie i zauważenie dobrych okazji. Uważając się za pechowca i osobę, której nie przydarza się nigdy nic dobrego, po prostu patrzy przez swój własny negatywny filtr.

Filtr rzeczywistości

Taki filtr nie pozwala Wayne’owi absolutnie na korzystanie z tzw. okazji ani nie pozwala mu uwierzyć, że może być szczęśliwym człowiekiem. Jedyną rzeczą, jaką powinien tak naprawdę zrobić, to zmienić sposób postrzegania otaczającego go świata. Nie spodziewając się szczęścia, powodzenia, nie dopuszczając nawet takiej myśli, koncentrując się wyłącznie na swoim odwiecznym pechu zamyka on sobie tak naprawdę drogę do szczęścia. Tak jakby  ignorował bądź blokował każdą możliwość przyzwolenia na to, by coś dobrego wydarzyło się w jego życiu. Podczas gdy inni korzystają z okazji, działają pełni optymizmu, Wayne tkwi w swoich myślach o nieszczęściu. Nie rusza go nawet historia o szczęśliwym psie. Derren Brown musi się naprawdę mocno natrudzić, by Wayne skorzystał wreszcie z jakiejś okazji. W końcu, po wielu zabiegach udało się zachęcić Wayne’a do wykonania ruchu.

Magia czy siła umysłu?

Mieszkańcy miasteczka polubili psa, odwiedzają go często i czują płynącą od niego „pozytywna energię”. Zaczynają dostrzegać w swoim życiu pozytywne zdarzenia. Szczęśliwy pies rzeczywiście przynosi im powodzenie. A to ktoś wygra coś na loterii a to ktoś inny dostanie pracę, lub poprawia mu się w dotychczasowej. Ludzie doświadczają pozytywnych zmian w swoim życiu. Aż trudno w to uwierzyć, ale mieszkańcy zmienili się, byli bardziej zadowoleni, uśmiechnięci, pozytywnie nastawieni. czy to jednak naprawdę zasługa „szczęśliwego psa”? Oczywiście, że nie! Faktycznie wszystko, co się wydarzyło, to siła ludzkiego umysłu. Każdy z nas ma te niesamowitą moc, by zmienić swoje życie. Plotka o figurce szczęśliwego psa w parku pozwoliła ludziom dokonać zmian w sposobie postrzegania rzeczywistości, pozwoliła zmienić filtr, przez jaki patrzyli na otaczający ich świat. I tak naprawdę cały sekret szczęścia polega na tym, by patrzeć na życie przez odpowiedni filtr. By dostrzegać okazję i z nich korzystać, by zwyczajnie dać sobie szansę zauważyć, że codziennie dzieje się w naszym życiu coś dobrego, pozytywnego i szczęśliwego. I pomyśleć, że wystarczy tak niewiele! Zamiast gonić za szczęściem po prostu zacząć je dostrzegać tu i teraz.

Czym jest szczęście? Sposobem postrzegania rzeczywistości. Co nas uszczęśliwia? Najczęściej są to pieniądze, związki, dobra praca, wygrana, itp. Dlaczego jedni uważają się za szczęściarzy  a inni twierdzą, że ciągle spotykają ich nieszczęścia?  Dlatego, że patrzą przez nieodpowiedni filtr. Czy i jak sami możemy sprawić, by stać się szczęśliwymi ludźmi? Oczywiście, że możemy. Wystarczy zmienić swój własny filtr rzeczywistości dostrzec okazję w każdej sytuacji. Ludzie często przypisują magiczne moce amuletom, zaklęciom, rytuałom a tak naprawdę to są to tylko gadżety. Wszystko i tak dzieje się na poziomie umysłu. To nie szczęśliwy pies działał, ludzie sami podjęli działanie, by dokonać zmiany i tej zmiany dokonali.

Poniżej Derren Brown i pełna wersja jego Secret of Luck (dostępny  w wersji angielskiej). Naprawdę daje do myślenia no i do działania. Tym bardziej, iż trzymające w napięciu zakończenie wzrusza do łez. Serio.

 

 

Głębokich przemyśleń, podziel się nimi z nami.

Youniquecentre

Social tagging:

Komentarze zamkniete.

  • RSS RSS: hipnowieści z Hipnotransfery

  • Artykuły

  • Najnowsze komentarze

  • Kategorie Artykułów

  • Top