Media podświadomość i programowanie umysłu

Jest wczesny ranek. Właśnie dociera do Ciebie, że się obudziłeś. Rzeczywistość snu, w której przed sekundą intensywnie brałeś udział zniknęła w mgnieniu oka, które otworzyłeś. Coś było, coś się działo, ale co? Niczego nie pamiętasz. Nieważne. Teraz nastał dzień i prawdziwy, a nie iluzoryczny świat. I to nieodparte wrażenie, że Ty tu rządzisz. Wszystko kontrolujesz. Jeśli chcesz, możesz podnieść rękę. Twoje ciało przybiera pionową pozycję się tylko za Twoim przyzwoleniem. Wspaniały zapach kawy powstaje tylko dlatego, że mu na to pozwoliłeś, wciskając przycisk w ekspresie. Kiedy szczotkujesz zęby, dokładnie i z namaszczeniem obmyślasz każdy ruch szczoteczki, pionowy, okrężny i poziomy. Kiedy zrzucasz z siebie piżamę, w głowie właściwe równania Newtona wskazują trajektorię jej lotu oraz przewidziane niemalże ze 100 procentową dokładnością miejsce jej lądowania.


A gdy sznurujesz buty, odpalasz odpowiedni software: skrzyżować sznurówki tak by prawa znajdowała się pod lewą, następnie lewą przełożyć pod prawą i zacisnąć. Uformować 2 pętle, skrzyżować je tak, by prawa znajdowała się pod lewą, po czym lewą kręcić pod prawą i zacisnąć. Upewnić, się, że zacisk nie jest zbyt silny i zbyt luźny. Gotowe. Prawda, że jesteś panem swojego poranka?

Media: podświadomość w toku programowania

Zapewne jesteś mistrzem wiązania butów, robiłeś to miliony razy. Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie osoba, która nigdy nie nauczyła się tej czynności. Jesteś w jej oczach ekspertem w tej dziedzinie, bądź co bądź masz ogromne doświadczenie. Teraz masz za zadanie udzielić jej dokładnych instrukcji sznurowania. Koncentrujesz się, próbujesz ułożyć sobie w głowie pewne strategie. W końcu sięgasz po sprzęt w postaci buta: wiesz co, pokażę Ci na przykładzie. Banalna czynność ale wytłumaczenie jej komuś wydaje się prawie nierealne Sama nie wiem, ile razy musiałam zawiązać swój but, by napisać tę krótką „instrukcję” powyżej. Jasne, że nie zastanawiamy się nad tym, jak skutecznie umyć zęby i zawiązać buty, czy założyć podkoszulek. Świadomie nie kontrolujemy swoich czynności. NIE jesteśmy Panami naszych poranków ani reszty dnia mimo, że tak nam się wydaje. Panem naszego życia w 97 procentach jest nasz nieświadomy umysł (o czym była mowa tutaj). Ale mamy przecież nieodparte wrażenie, że to my siedzimy za sterami, że kiedy w radiu lecą reklamy leku przeciwbólowego, to my puszczamy je mimo uszu. Nie jesteśmy naiwni, nie dajemy się zmanipulować koncernom farmaceutycznym. Nie dajemy się nabrać na błyskawicznie znikające plamy z białych koszul ani idiotyczne sugestie pięćdziesięciogodzinnej ochrony magicznego dezodorantu w sztyfcie. Już dawno przestaliśmy wierzyć w świętego Mikołaja i w to, że kremy przywracają młodość. Wieści o kolejnych katastrofach i wypadkach, korupcji i oszustwach w ogóle nas nie ruszają. Po prostu gdzieś w środku wiemy, że media równa się kłamstwa.

Miewamy jednak gorsze chwile, kiedy spoglądamy w lustro. Wiele rzeczy nie wygląda tak jak powinno. Wypadałby mieć lepsze ciało, zapisać się na aerobik, zwracać większą uwagę na dietę. Wypadałby w końcu zacząć uczyć się angielskiego, bo dziś bez tego ani rusz. I rzucić palenie, to ohydne. I telefon jest jakiś taki przestarzały, wszyscy maja smartfony. Należy więc się przejść po nowy do salonu. I podłapać dodatkową robotę, by zarobić na pierwszy od kilku lat urlop. I pic zieloną herbatę.

Skąd wiec biorą się te gorsze chwile? I to uczucie, że coś powinniśmy zmienić? I te wszystkie „wypadałoby”? Czy to nie to echa oczekiwań rodziny, przyjaciół, radia, telewizji? Nie może być, my na nie w ogóle nie zwracamy uwagi! Mamy gdzieś media, mamy gdzieś reklamy! Ale mamy też podświadomość, która też ma gdzieś reklamy: głęboko w swoich pokładach. Bo o ile Twój świadomy umysł ogarnia jakieś 2000 bitów na sekundę, ta chłonie ich 4 miliardy w tym samym czasie. Wiec nie musisz zawracać uwagi, ona Cię wyręczy i zapisze wszystko w najdrobniejszych szczegółach na twardym dysku. I jeśli zapomniałeś, gdzie położyłeś komórkę, ona pamięta. I jeśli olewasz szczegóły katastrofy kolejowej w wiadomościach, ona zakoduje je wszystkie bez wyjątku i odpowiednio wprowadzi w Twoje życie, nawet bez skrzętnie formułowanych sugestii hipnotycznych. Zapamięta również każdy szyld i bilbord, który półprzytomnie mijasz w porannym pospiechu do pracy.

Pewien eksperyment* przeprowadzony w Nowym Jorku pokazał, że zaledwie jedna minuta słuchania, nawet bez specjalnej koncentracji, słów na określony temat zmienia nie tylko Twoje myślenie, ale AUTOMATYCZNIE Twoje zachowanie. 60 sekundowa gadka, podczas której padały słowa „starość”, „ociężały” sprawiła, że niczego nieświadomi uczestnicy eksperymentu faktycznie zaczęli się zachowywać jak starcy. Ci zaś, którzy stykali się ze słowami „gwałtowny”, „przemoc”, faktycznie stawali się bardziej agresywni. Pomyśl sobie zatem, co koduje się w Tobie gdy oglądasz wiadomości i czytasz poranną prasę, lub kiedy kumpel lub rodzina dzwonią, by poinformować Cię o swoich problemach natury medycznej. Jakie śmieci gnieżdżą się w Twoim umyśle prawdopodobnie bez Twojej woli, kiedy w czasie przerwy na reklamę idziesz zrobić sobie kanapkę?

Niech będzie po Twojemu

Wyobraź sobie także zupełnie inny świat, w którym media serwują: „pragniemy państwa poinformować, że dzisiaj 500 tysięcy osób wylądowało szczęśliwie” albo „próbnik sądy Cassini, Huygens wylądował na powierzchni Tytana i z tej okazji organizujemy parady we wszystkich większych miastach świata”. (Swoją drogą, kto cieszy się z wielkich sukcesów geniuszu ludzkiego? Mam nieodparte wrażenie, że w naszej kulturze organizuje się publiczne obchody rocznic katastrof i tragedii). A jakby to było, gdyby zewsząd docierały do Ciebie informacje na temat tego, że masz nieograniczony potencjał, jesteś absolutnie wyjątkowy, masz wpływ na swoją rzeczywistość i prawo do tego, by żyć tak jak chcesz, ciesząc się każdą sekundą istnienia?

Podświadomość jest naprawdę niesamowita. Pozwól sobie czerpać z jej nieograniczonych możliwości. Karm ją tym, co prowadzi do Twojego wzrostu. Odpuść sobie w miarę możliwości media, a z nimi reklamy i wiadomości, nie wdawaj się w pesymistyczne i przygnębiające rozmowy. Świat jest cudowny, (choć niewielu o tym mówi ) i takie jest życie. Daj sobie szansę na dobre wiadomości, Przyjacielu:)

*Bargh, J.A., Chen, M., Burrows, L. (1996). Automacity of social behavior. Direct effects of trait construct and stereotype activation on action. Journal of Personality and Social Psychology, 71, 230-244.

Social tagging: > > > > > > > >

2 odpowiedzi to Media podświadomość i programowanie umysłu

  1. Piotrek napisał(a):

    Bardzo ciekawy post:) Bardzo mi się podoba ten blog i życze aby sie rozwijał bo takie informacje sa potrzebne ludziom w tym zwariowanym świecie.:)

  • RSS RSS: hipnowieści z Hipnotransfery

  • Artykuły

  • Najnowsze komentarze

  • Kategorie Artykułów

  • Top