Ludzie TO lubią, czyli rozwój osobisty i komercja

Robiłam kiedyś z ciekawości przegląd ofert „rozwoju osobistego”. Pasjonujące zajęcie. Zalew propozycji, technik, metod i poradników. Od psychologii, poprzez NLP, aż po ezoterykę. Jestem oszołomiona. Wybór jest imponujący, właściwie dla każdego coś miłego.

Każdy, kto kiedykolwiek zapragnął zmienić coś w swoim życiu, zaczynał prawdopodobnie właśnie tak jak ja, czyli od przeglądania Internetu, a to w celu zapisania się na jakieś warsztaty, a to znowu w poszukiwaniu mądrych książek i poradników. Wachlarz możliwości jest oczywiście bardzo szeroki. Jest tak szeroki, że człowiek już na samym starcie dostaje oczopląsu i kociokwiku. No bo każda metoda wydaje się rewelacyjna, skuteczna, atrakcyjna i ….. no cóż, cholera, albo droga, albo czasochłonna. Kiedy tak obie surfowałam i przeglądałam różne strony to czułam się mocno zagubiona. Z jednej strony przerażała mnie ilość wszystkiego, z drugiej stopień komplikowania no i koszty. Jednak nieodparta chęć znalezienia czegoś dla mnie motywowała mnie do morderczych poszukiwań. Efekt marny.

Jak chcę to, to MUSZĘ zapisać się na to, a jak chcę coś innego to też się znajdzie. Nie ma problemu! Jak nie ma problemu skoro właśnie jest? Tyle jest mądrych metod, jeszcze więcej mądrych, doświadczonych, oczytanych i utytułowanych ludzi, którzy to wszystko ogarniają i pragną właśnie MI pomóc. Mogę się nauczyć jak być liderem, jak być bogatą, jak mieć udany związek, jak oddychać, jak jeść, jak schudnąć jak rozwiązywać swoje problemy, jak się motywować, jak myśleć, jak tańczyć zumbę i jak żyć. Mogę również się dowiedzieć, jakie świeczki kiedy zapalać i jakich zapachów używać na różne okazje i jakim wahadełkiem odgonić coś lub przyciągnąć, jakiej muzyki mam słuchać. Normalnie musiałabym mieć niezły magazyn na to wszystko i do tego obszerną instrukcję obsługi oraz mnóstwo wolnego czasu. (A to ostatnie jest akurat fajne!:)) Nie powiem, dla niektórych może to mieć znaczenie. Cała otoczka jest miła, ładna, kolorowa, pachnąca, relaksująca, bo LUDZIE TO LUBIĄ. Ludzie lubią udawać przed samymi sobą, że coś robią dla tzw. „spokojnego sumienia”, po to żeby nie było, że nic nie robią. JA już nie!

Być może wkładam kij w mrowisko. Jednak to wszystko jest dla mnie zbyt skomplikowane. Nie mam czasu przeczytać 1500 książek ani próbować każdej metody po kolei, aby stwierdzić, która jest dla mnie właściwa. Nie mam czasu, szkoda mi pieniędzy, a najbardziej to nie mam ochoty. Ponieważ sprawa jest o wiele prostsza, niż mi wmawiają. Wahadełka to ja mam na co dzień (patrz Vadim Zeland). I kto mi wmówi, że MUSZĘ się napocić, zmotywować i wykosztować, żeby dojść do celu? I że ten cel na dodatek MUSI mieć określone parametry!

Tak naprawdę to jest znacznie łatwiejsze. Droga do celu jest przyjemna, daje satysfakcję i konkretne efekty. Dlaczego? Ponieważ ja tak chcę i wiem. Jak? Najprościej jak się da, mając mniej, robić więcej. 

(Co to znaczy mając mniej, robić więcej? Przeczytaj i obejrzyj, tutaj jeśli chcesz).

W naszym kolejnym filmiku Bashar dobitnie wyjaśnia, co tak naprawdę liczy się w rozwoju osobistym. Może więc przyszedł czas by zapomnieć o tych wszystkich technikach i przestać się zastanawiać, czy dziś będzie dobre NLP, LD, EFT, ho’oponopono, psych-k, medytacja, wizualizacja, afirmacja, czy trans hipnotyczny. Może przyszedł czas, by to, czego pragniesz, stawało się rzeczywistością ot tak, po prostu? Możesz się odprężyć, i dać się ponieść, a także, jeśli masz ochotę, włączyć się do dyskusji, zapraszamy:)

Social tagging: > > > > > > > >

5 odpowiedzi to Ludzie TO lubią, czyli rozwój osobisty i komercja

  1. ameliayoy napisał(a):

    Najważniejszy jest emocjonalny stan istnienia który czuję i wybieram.To działa.Regularnie czytam Twój blog. Jest świetny.To wiedza z najwyższej półki.Dziękuję także za to że. tłumaczysz dla nas klipy.

  2. dunnoit83 napisał(a):

    Jakże niezmierną radość sprawia nam goszczenie Ciebie na naszym blogu:) Dziękuje za piękne słowa, tworzyć będziemy dalej dla Was i przez wzgląd na to, kim jesteśmy. Nie ustawaj w w najwspanialszym tworzeniu!

  3. SssMaciej napisał(a):

    Dunnoit, dzięki piękne za tłumaczenie Bashara. Uwielbiam go słuchać :))
    Pozdrawiam.

  4. alicja napisał(a):

    witam
    Wraz z wczorajszą fizyczną pobudką ,obudziło się tez we mnie nowe spojrzenie na szarą ale też i na świeżą pachnącą rzeczywistość ;czas na zmiany !
    Pierwszą moja myśl ,pokasować coś co nie daje mi radości ,coś co zabiera mi radość i energie .Oczywiście media .Kasuję .Oczywiście zmuszanie się do jakichkolwiek rzeczy które nie są odzwierciedleniem mnie samej .I jakaż ogromna radość trafienia przez „przypadek ” na Twoją stronę Younique .Czytam z wielką radością Twoje wynaturzenia jakżesz bardzo trafne z moimi .Bashara słucham też od długiego czasu i bardzo jestem Tobie wdzięczna za wspaniałe tłumaczenia i piękną oprawę .

  5. Ania napisał(a):

    Super Alicjo, że jesteś! Gratuluje serdecznie takiego podejścia:) I ja jestem Tobie wdzięczna za te słowa. Trzymaj się mocno swojego postanowienia, odcinaj się od medialnych śmieci, ale też pamiętaj, by zawsze dawać sobie coś w zamian, choćby radość, o której mówisz. Tak naprawdę otacza nas tyle dobrego, ze aż dziw bierze że te małe negatywne sprawki skutecznie przysłaniają cały ogrom wspaniałych rzeczy. Oczywiście, jedynie na pierwszy rzut oka. Pozdrawiam:)

  • RSS RSS: hipnowieści z Hipnotransfery

  • Artykuły

  • Najnowsze komentarze

  • Kategorie Artykułów

  • Top