Tworzenie rzeczywistości. Na czym to właściwie polega?

 

Cześć:) Wielokrotnie pewnie przyszło Ci słyszeć hasła „tworzenie rzeczywistości” albo „prawo przyciągania”. Same je często przywołujemy. Pisałyśmy już wcześniej, że tworzysz własną rzeczywistość. Ba, tworzysz  cały Wszechświat. Zwracamy się do Ciebie jako do „Twórcy”. Czy nie brzmi to  nieco dziwacznie?

Kiedy w przeszłości zetknęłyśmy z takimi sloganami, miałyśmy wrażenie, że jest to przykład nowomowy psychologicznej, kolejna gadka rodem z Freuda, albo,w kontekście biologicznym, jakiś Darwinowski system warunkujący przetrwanie gatunku. Czyli coś niewartego uwagi, co można sobie najzwyczajniej olać. Gadanie, dla samego gadania, wypełniacz w rubrykach kolorowych magazynów.

Faktem jest, że  świat w naszych oczach wygląda zupełnie inaczej, niż kilka lat temu. Jakże puste, nierealne i krzywdzące wydają się stwierdzenia, że nic nie znaczymy, że  w życiu trzeba swoje przejść, bo taki jest świat, bo nie ma co walczyć z wiatrakami.

Najlepsze jest to, że wcale nie musimy walczyć, starać się i wkładać wysiłku, bo dzieje się według tego, jak sobie zażyczymy. Niemożliwe jest możliwe, a cuda dzieją się same.

Wyznając wiarę w przekonania, które na co  dzień wyznacza nam społeczeństwo,  lepiej w ogóle nie wstawać z łóżka, poddać się przed startem. Ile razy słyszałeś ograniczające mantry? Ile razy działałeś wedle utartych schematów? Ile razy słyszałeś w swojej głowie głos, że przecież

  • „cudów nie ma”
  • „nie można mieć wszystkiego”
  • „nie wszystko od razu”
  • „tak jest urządzony świat”
  • „ciekawość to pierwszy stopień do piekła”
  • „albo rybki, albo akwarium”
  • „wóz albo przewóz”
  • „na wszystko trzeba sobie zasłużyć”
  • „najpierw obowiązek, potem przyjemność”
  • „mądrzejszy ustępuje”
  • „chłopaki nie płaczą”
  • „weź się w garść”
  • „ciężką pracą ludzie się bogacą”
  • „to nie tak, jak myślisz”
  • „jeśli wlazłeś między wrony, musisz krakać, jak i one”
  • „nie ma co porywać się z motyką na słońce”
  • „wszystko w swoim czasie?”

Brzmi znajomo? Takie ograniczające programy można wymieniać bez końca. Ile własnych jesteś w stanie dopisać do tej listy? I możesz żyć wedle tych zasad, jeśli Tobie to pasuje. Ale możesz żyć w stu procentach według swoich własnych i zacząć kreować rzeczywistość po swojemu.

Na czym polega ten proces i czym jest to całe prawo przyciągania? I w ogóle po co się w to zagłębiać?

Możesz je wykorzystać na przykład, by zdobyć wymarzoną furę, ciuchy, kasę, partnera, itp. Możesz też po prostu zacząć tworzyć absolutnie wszystko, od przedmiotów, które Cię otaczają, ludzi których spotykasz, stanów emocjonalnych które przeżywasz. Wbrew pozorom, nie wymaga to żadnych nadnaturalnych zdolności, wysokiego IQ, czy ciężkiej pracy. Grunt, to zdać sobie sprawę, że ten proces przebiega w każdej sekundzie, że tworzysz teraz, kiedy czytasz ten tekst, choć być może sobie tego nie uświadamiasz. Jesteś bowiem całkowicie odpowiedzialny za to, co przytrafia się Tobie w życiu. Właściwie „przytrafia” to złe określenie, gdyż każdą sytuację w jaka stała się Twoim udziałem, zaistniała dzięki Tobie. Tyczy się to rzeczy, które postrzegasz jako dobre, jak i tych, które wydają Ci się złe. I trzeba to mocno podkreślić, że jesteś autorem zdanych egzaminów, zbudowanego domu, udanych imprez, lecz również ewentualnych wypadków, chorób i rozstań.

Możesz zadawać sobie pytania, dlaczego marzenia się nie spełniają, dlaczego czasami doświadczasz cierpienia i dlaczego miałyby pojawiać się w Twoim życiu rzeczy, których nie chcesz?

Wyobraź sobie, że te niechciane zdarzenia maja miejsce właśnie dla tego, że ich sobie nie życzysz. Że zamiast skupiać się na tym, jak chciałbyś, żeby Twoje życie wyglądało, koncentrujesz się na tym, czego pragniesz uniknąć. Jeśli na przykład przejmujesz się, że nie starcza Ci pieniędzy, bądź pewien, że ich Tobie nie przybędzie. Jeżeli nieustannie martwisz się o kogoś, na kim Tobie zależy, wiedz, że mu nie pomagasz, ujmując to delikatnie. Twoje najgorsze obawy zazwyczaj się ziszczają. Działa to również w drugą stronę. Zatrzymaj się teraz na chwilkę, i spróbuj wygenerować w sobie choćby jedną pozytywna myśl. Może być zupełnie banalna, np. „fajnie, że dzisiaj świeci słońce”, albo „ale dobrą kawę dziś wypiłem”. Udało się? Brawo! Znając mentalność typowego Polaka, to ogromny sukces:) Może ci się wydawać, że to nic wielkiego, ale bądź pewny, że zacząłeś nadawać na wyższej częstotliwości. Wyobraź sobie, że jesteś radiem, nastrojonym na odbiór i wysyłanie określonych fal. Tymi falami są Twoje emocje. Jeśli jesteś w podłym nastroju,wzrasta prawdopodobieństwo, że wydarzy się coś negatywnego. Jeśli z kolei będziesz przepełniony radością, spodziewaj się sprzyjających okoliczności.

Wiele publikacji na temat prawa przyciągania, naszym zdaniem, pomija lub zbyt małą wagę przywiązuje do kluczowego elementu procesu tworzenia, a mianowicie PODŚWIADOMOŚCI. Wielu autorów skupia się na treści myśli i ich sprawczym charakterze. Faktycznie jednak  tworzymy w dużej mierze nieświadomie, poza kontrolą świadomego umysłu. Jeśli zatem chcesz, żeby świat wyglądał dokładnie tak, jak tego pragniesz, powinieneś nauczyć się efektywnie korzystać z tego niesamowitego narzędzia, jakim jest Twoja podświadomość. W niej zawarte jest wszystko. Tej kwestii poświęcimy jeszcze niejeden artykuł. Do zobaczenia i powodzenia Twórco!:)

Aga i Ania

Social tagging: > > > >

Komentarze zamkniete.

  • RSS RSS: hipnowieści z Hipnotransfery

  • Artykuły

  • Najnowsze komentarze

  • Kategorie Artykułów

  • Top